Galeria Wojtka Korsaka

Witam w mojej galerii fotograficznej

Ta sesja jest częścią projektu „Artysta-proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Wojtek Radtke
Wojtek Radtke
WOJTEK RADTKE – artysta Totalny i współczesny Amfitrion http://www.radtkeart.eu/ 27 i ostatnim bohaterem moich sesji fotograficznych został Wojtek Radtke. Kolejne zderzenie z nowymi światami. Mam wrażenie, że rozmawiając z nim jestem już w „procesie twórczym”, nie tyle moim co jego. Zastanawiająca wręcz analityczna i syntezująca wyobraźnia Wojtka… zaskakujące wnioski i pomysły. Zostałem zaproszony by uczestniczyć w twórczym gotowaniu – Wojtek jest orędownikiem „slow-food” (Leader of convivium Slow Food Pomerania), a swoją pasję przeniósł do przestrzeni sztuki niespełna trzydzieści lat temu realizując wiele oryginalnych, unikatowych jadalnych wystaw i happeningów. swoją pasję przeniósł do Najpierw byłem świadkiem przygotowania posiłku, potem przeszliśmy do pokoju- atelier, (choć kuchnia też pełni funkcję pracowni), gdzie artysta zasiadł przed dużym białym „dziewiczym” blejtramem… i zamyślił się, odpłynął – więc nie przeszkadzałem tylko zrobiłem kilka zdjęć. Następnie pojawili się zaproszeni goście i zaczęła biesiada, którą określiłbym jako filozoficzną. Poczułem się trochę jak we Francji ( a może na czwartkowym obiedzie króla Stanisława?)– kolacja była pretekstem do ożywionej rozmowy. Ponieważ przyjaciele gospodarza byli przedstawicielami rożnych dziedzin sztuki, tematów było wiele a dyskusja ożywiona. Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wiesław Grzech
Wiesław Grzech
WIESŁAW GRZECH Nigdy nie słyszałem o miejscowości Sznurki na Kaszubach – ale pojechałem tam w poniedziałek w towarzystwie Marzeny Sandach (właścicielki galerii sztuki Kana-Art.), która zainteresowała mnie tym artystą. Zawsze mi towarzyszy pewien stres przed robieniem zdjęć – myślę o portretach. Kim się okaże mój model? Jaki jest? To raczej niemożliwe do przewidzenia. Weszliśmy z Marzeną do sporego domu – którego atmosfera od razu mówiła „tu mieszka i pracuje artysta”. Zjawił się autor w kapeluszu na głowie. No i zaczęło się – od razu przeszliśmy na „ty” i rozmowa potoczyła się jakbyśmy się znali nie wiem, ile lat. Przestronna pracownia z oknami po obu stronach, obrazy na ścianach, dziewicze podobrazia w różnych formatach postawione na podłodze – czekają na rękę twórcy. Sztaluga jeszcze bez płótna. Wiesiek pokazał mi mnóstwo szkiców do obrazów opowiadając o swojej drodze twórczej. Wybrał szkic, postawił blejtram na sztalugę, sięgnął po pędzel i zaczęło się – na moich oczach rodził się obraz! Dobrze, że nie zapomniałem fotografować  Ponownie uczyłem się – staram się pojąć motywacje czy też raczej natchnienie, które popycha twórców do pracy… Nie wiem, kiedy minął czas – 4 godziny? Chyba nawet dłużej. Artystę reprezentuje Galeria w Zaułku Kana-Art, w której można zobaczyć obrazy artysty. www.kana-art.pl Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Tadeusz Drozdowski
Tadeusz Drozdowski
TADEUSZ DROZDOWSKI Ten tydzień dobrze się zaczął – wtorek i środa sesje! Środowa – to odwiedziny na Kaszubach w miejscu, gdzie kończy się droga… i to gruntowa. Tam mieszka i tworzy Tadeusz Drozdowski. Dom z lat 30tych zeszłego wieku od razu wprowadza w specyficzną atmosferę - dla mnie literacką… Wewnątrz wszędzie na ścianach obrazy artysty i ten mini- fortepian zwany z francuska „crapaud”. Tadeusz gra na nim czasami… Pracownia artysty jest na górze – wspinamy się po drewnianych schodach, na ścianach obrazy z różnych okresów twórczości autora. Refleksja osobista  prawdziwi twórcy ciągle poszukują, nie trwają przy jednym wzorcu „który się sprawdził” – ryzykują, bo ciągle odkrywają w sobie coś, co warte jest zmaterializowania na płótnie… W rozmowie z Tadeuszem czułem, że jego rozwój wewnętrzny bezpośrednio wpływa na to co maluje. Im bardziej świadomie sięgniemy w nieświadome tym ciekawszy rezultat. Ciekawe spotkanie z uduchowionym człowiekiem i uduchowionym malarstwem. Podróż do podświadomości. http://drozdowski.tuchomie.pl/ Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Ryszard Patzer
Ryszard Patzer
RYSZARD PATZER Wczoraj odwiedziłem malarza Pana Patzera. Pozwolę sobie zacytować słowa Pana Romanowskiego: „Ryszard Patzer urodził się w 1941 roku. Studiował w gdańskiej ASP na Wydziale Malarstwa w pracowni prof. Krystyna Łady-Studnickiej. Dyplom uzyskał w 1966 roku. Zajmuje się wyłącznie malarstwem sztalugowym. Uczestniczył w wielu wystawach zbiorowych i pokazach indywidualnych. Zdobył nagrody i wyróżnienia na wielu konkursach malarskich m.in. „Złoty medal” na „Jesieni Bielskiej” w Bielsku-Białej. (…) Obrazy Patzera to studium przyrody, natury jaka nas otacza. Ale absolutnie nie są odwzorowaniem jej. Natura jest pretekstem do szukania własnych wrażeń. Sztuka ta wydaje się tworzona być w magicznych porach , przy niezwykłym świetle, walorach nieba i daje nam poczucie obcowania z czymś absolutnie wyjątkowym.” Szymon Romanowski ( z otwarcia wystawy Ryszarda Patzera w galerii Triada 19.10.2012). Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Profesor Anna Królikiewicz
Profesor Anna Królikiewicz
ANNA KRÓLIKIEWICZ Tym razem przeżycie było estetyczno-organoleptyczne. Pierwszy raz miałem do czynienia ze sztuką jadalną…, jeżeli tak mogę napisać. Oczywiście jest do duże uproszczenie, ale na przystawkę mogłem spróbować okładki książki – 100% naturalna, owocowa i do tego pyszna! Potem starałem się „rozsmaczyć” skład „farby” z tubek – pierwsza o brązowym kolorze okazała się przetworzonymi prawdziwkami – przyznaję smak znajomy, ale tak intensywny, że poddałem się. Oczywiście jak się dowiedziałem, że to grzyby to smak powiązałem z nazwą – jakie to oczywiste! Druga tubka zawierała kolor zielony – tym razem już poszło mi lepiej – rozpoznałem paprykę, cebulę i byłem blisko avocado… Pani Anna uważa, że kolor jest trochę za ostry – w smaku oczywiście. Atelier artystki to kuchnia – zastawiona przeróżnymi utensyliami niezbędnymi do wytwarzania wymyślonych artefaktów do zjedzenia, wąchania czy dotykania. Zresztą lepiej zacytuję samą autorkę dzieł: (…) „Pokarm (a w nim smak, kolor, zapach, tekstura, dźwięk i temperatura) wydał mi się dziewięć lat temu fascynującym sposobem kontynuowania wątku rozwijanego przeze mnie w sztuce od 20 lat. W najnowszych, jeszcze dosłownie „gorących” pracach składających się na cykl, wybrałam go, jako medium. Medium wypełnione znaczeniami, emocjami i często teatralnością dzięki protokołom jedzenia, dyskursom gastronomicznym, kulinarnym szyfrom, tradycyjnym i nowatorskim technikom kucharskim. Sami widzicie, że było to ciekawe spotkanie, dowiedziałem się wielu nowych dla mnie rzeczy o percepcji smaku – w szerszym pojęciu. Sądzę, że warto będzie pójść na najbliższy wernisaż Pani Anny. Ja w każdym razie wybiorę się.  Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Prof. Wojciech Sęczawa
Prof. Wojciech Sęczawa
PROFESOR WOJCIECH SĘCZAWA Wczoraj miałem kolejne zajęcia na uczelni  Z Profesorem spotkałem się na UG w wydziale Neofilologii. Na parterze i 3 piętrze jest stała wystawa prac artysty, rzeźby, płaskorzeźby i rysunki. Warto obejrzeć! To było preludium do fotografowania w pracowni. Całe szczęście dzień był słoneczny i ciepły – Wojtek bowiem pracownię ma częściowo w ogrodzie za domem i częściowo w domku (też w ogrodzie), który mi przypomina szklarnię. Uwielbiam klimaty pracowni artystów! Już zapewne o tym wspominałem. Ten chaos tworzący się samoistnie, ale w jakiś sposób logicznie… Twórcy doskonale wiedzą co, gdzie mają i raczej nie jest wskazane robienie porządków!  Byłem świadkiem powstawania elementów do kolejnej nowej serii prac. Miałem też okazję zobaczyć wiele rysunków oraz szkiców realizacji rzeźbiarskich. Na koniec popołudnia w ogrodzie pojechaliśmy do galerii sztuki na ul. Gnilnej (Galeria w Zaułku) gdzie jedna sala poświęcona jest pracom Profesora Sęczawy. Znowu bardzo miły i pouczający dzień! Dziękuję Wojtku za cierpliwość i poświęcony mi czas! Przekaż proszę specjalistom i żeli potrzebują czegoś więcej. Miałem też okazj Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Prof. Krzysztof Gliszczyński
Prof. Krzysztof Gliszczyński
PROFESOR KRZYSZTOF GLISZCZYŃSKI Wykładowca gdańskiej ASP . Gdy przekroczyłem drzwi do pracowni podążając za Krzysztofem poczułem zapach z lat dzieciństwa – terpentyna i farby malarskie… Pomyślałem o Pruście i magdalenkach – siła wspomnień przywołana przez woń. Pracownia od niedawna w posiadaniu artysty – ale już żyjąca własnym rytmem, magazyn z gotowymi obrazami, salonik i duże pomieszczenie ze świetnym światłem – pracownia. Właśnie w niej fotografowałem. Znowu spotkanie, podczas którego dużo się nauczyłem (uwielbiam fotografować!:). Krzysztof pracował i wyjaśniał mi tajniki swego malarstwa… fascynujące przeżycie. Sesja minęła zdecydowanie za szybko! Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas i przemiłą atmosferę! Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Prof. Kiejstut Bereźnicki
Prof. Kiejstut Bereźnicki
PROFESOR KIEJSTUT BEREŹNICKI Tym razem spotkanie z malarzem tworzącym ścisłą czołówkę artystów Polski powojennej. Profesor, długoletni wykładowca na Gdańskiej ASP. Jest określany jako neotradycjonalista… Dla mnie to kolejne wyzwanie fotograficzne – pracownia niezbyt duża, panuje w niej super-porządek! Sztuczne oświetlenie i setki CD z muzyką klasyczną. Pan Kiejstut siada przed sztalugą bardzo powolnymi ruchami maluje, przeciera szmatką, opowiada… W pracowni kilkadziesiąt niedokończonych płócien – rodzi się nowa seria. Artysta wyjaśnia, że maluje jednocześnie 40 obrazów, zajmuje mu to wiele lat, ale się nie spieszy. Jak sam mówi: „Obraz to wynikanie jednego z drugiego, czegoś z czegoś.” Kolejna lekcja/wykład na temat sztuki. Staram się nie wtrącać, nie przeszkadzać – jestem świadkiem bardzo ulotnego i delikatnego procesu twórczego – a przecież o to mi chodziło! Spiritus movens domu Państwa Bereźnickich jest Pani Natalia – to właśnie ona zaproponowała połączenie zdjęć w mini serie i tak je przedstawiam. Bardzo dziękuję za pomoc! Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Prof. Adriana Majdzińska
Prof. Adriana Majdzińska
PROFESOR ADA MAJDZIŃSKA Moje kolejne spotkanie w ramach stypendium odbyło się w pracowni „pod chmurką” – u Ady Majdzińskiej – gdańskiej rzeźbiarki. Jest mi bardzo przyjemnie, że kolejna osoba zaakceptowała moją obecność podczas pracy. Warto pamiętać, że tworzenie (proces twórczy) to bardzo osobista i „prywatna” działalność. Trudno się dziwić, że artyści nie przepadają za osobami trzecimi w miejscu ich pracy. Właśnie dlatego uważam, że jestem bardzo uprzywilejowany mogąc rejestrować aparatem fotograficznym te ulotne, magiczne chwile. Ado – bardzo Ci dziękuję za pozwolenie towarzyszenia Ci przy pracy. Udokumentowałem powstanie rzeźby, która nosi tytuł: NUNTIUS. Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Monika Stefaniak
Monika Stefaniak
MONIKA STEFANIAK DYRYGENTKA Jedna z niewielu aktywnych kobiet w tym zawodzie. Ostatnio postanowiła nauczyć się grać na wiolonczeli. Jest flecistką, a do pracy nad partyturami wykorzystuje umiejętności gry na fortepianie. Kobieta orkiestra - menadżerka, wykładowczyni, dyrektorka własnej firmy organizującej wydarzenia muzyczne. Poszukująca i ciągle stawiająca sobie wyzwania. Od strony fotograficznej niełatwy temat do ugryzienia. Moniko dziękuję za cierpliwość – wiem że nie jest łatwo ignorować fotografa Przy okazji dowiedziałem się sporo ciekawych rzeczy np. jak się czyta partyturę dyrygencką. Dla mnie to totalnie czarna magia! Ta sesja jest częścią projektu „Artysta- proces twórczy“ w ramach stypendium finansowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.